Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Izerskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Izerskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 października 2013

Stacja kolejowa Tanvald

W miniony weekend wybrałem się podreptać i to całkiem sporo po Górach Izerskich, relację znajdziecie tutaj http://yardopietrzyk.blogspot.cz/. Wędrówkę zacząłem w położonej w czeskiej części tych gór miejscowości Tanvald. Ale przed wyruszeniem na szlak trochę się pokręciłem w okolicach stacji kolejowej, bowiem znajduje się tutaj początek jedynej w Czechach dwutorowej zębatej linii kolejowej -"zubaczki" typu Abta.


niedziela, 3 lutego 2013

Dolina Izery

Miałem czasowy przestój w moich czeskich eskapadach. Więcej bywałem w Polskich i Słowackich górach, ale teraz wracam na czeskie szlaki. W połowie stycznia wybrałem się na spacerek w okolice Harrachova. A żeby nie była to relacja taka jak zawsze że tu i tam byłem... to zacznę od końcowych wniosków. W zimie po Górach Izerskich najlepiej poruszać się na biegówkach i to w dowolnej ich postaci, sportowej czy też turystycznej. Trasy są doskonale przygotowane do poruszania się w każdym zakątku tego pasma, a i dla tych co lubią poza trasowe wędrówki miejsc nie brakuje i to zarówno po czeskiej jak i polskiej stronie. Rejon ten można uznać za najlepszy dla tego rodzaju sportu w tej części Europy, co widać po ilości i wielonarodowości biegaczy. Więc następny swój wypad w Góry Izerskie zimą będzie na biegówkach, bo trochę się nieswojo czułem idąc na "bosaka" i te spojrzenia mijających mnie narciarzy biegowych mówiące " a Ten skąd się urwał ". To tyle tych wniosków, teraz już normalna relacja. Tym razem postanowiłem dotrzeć do Harrachova pociągiem a to z czystej ciekawości żeby sprawdzić czy tak chwalona wszędzie Górska Kolej Izerska jest tego warta. Powiem krótko jest warta, oddana w 2010 roku trasa pomiędzy Tanvaldem a Szklarską Poręba jest najwyżej położoną trasą kolejową zarówno w Czechach jak i w Polsce , ale relację z tej trasy zostawię na osobny temat bo jest naprawdę co napisać i pokazać.


No to ruszam z przed stacji Harrachov Mytiny, które to do 1958 roku nosiły nazwę Tkacze i leżały w granicach Polski, za ten kawałek terytorium dostaliśmy w zamian skrawek lasu nad Jakuszycami...jak widać Polacy nigdy nie umieli robić dobrych interesów...

sobota, 26 listopada 2011

Góry Izerskie

Za cel ostatniej tegorocznej jesiennej wędrówki obrałem Góry Izerskie. Wcześniej nie miałem okazji być w tym paśmie i nie za bardzo wiedziałem czego się spodziewać ani też gdzie zacząć. Jak zwykle bezcenny w pomocy okazał się internet. Przeglądnąłem dostępne mapy, przeczytałem trochę relacji i opisów zamieszczonych przez internautów którzy przemierzali izerskie szlaki i plan jednodniowego wypadu gotowy. Postanowiłem zrobić pętlę Desna-osada Jizerka-Smrek-Desna.